// Miłość / Kochaj mnie lub odejdź, ale nie traktuj mnie jak śmiecia

Miłość

relacje damsko-męskie, kochaj mnie lub odejdź
Kochaj mnie lub odejdź, ale nie traktuj mnie jak śmiecia

Cześć, a może bardziej Dzień dobry.

Postanowiłam napisać do Ciebie, choć trochę czasu minęło od momentu naszego ostatniego spotkania. Już zapomniałam, że kiedyś mówiłeś mi, jak bardzo mnie kochasz… Właściwie powtarzałeś codziennie, aż stało się to tak oczywiste jak słońce na wiosnę.

Nasze spotkanie. To pierwsze. Kiedy Cię tylko zobaczyłam powstał we mnie ten dziwny rodzaj głodu. Chciałam Cię tulić, chciałam czuć Twój dotyk na mojej skórze, Twój zapach. Byłeś prawdziwym ekspertem w lokalizowaniu moich słabych punktów, a jednocześnie powtarzałeś, że jestem wyjątkowa we wszystkim… Mistrzyni świata…. Wszechświata…..

„To coś w Twoich oczach”… powiedziałeś…  Coś, co sprawiło, że zapragnąłeś mnie od pierwszego dnia…. . Tak, to był mój jedyny niedostatek. Ja potrzebowałam miłości, Ty kogoś, kogo chciałeś torturować swoją obecnością i zwracaniem uwagi na siebie.

Każdego dnia, jak wygłodniały pies czekałam  na słowa Twojego uwielbienia. Mówiłeś jedno słowo, a potem się wycofywałeś. Potem kolejne, i kolejne, a ja czołgałam się i prosiłem o następne, aby otrzymywać porcje bezwartościowego złomu. Ty wiedziałeś, co mówić. Szeptałaś takie piękne słowa. Dokładnie to, co było mi potrzebne jednocześnie gryząc mnie w ucho. Trochę tęsknię za tym. Mistrzowskie kłamstwa. Moje serce krzyczało: Daj mi to raz jeszcze. Po prostu pokaż mi jak bardzo kochasz mnie, Kochanie. Twoja miłość jest jak kran, przez który przepływają gorące słowa. Słowa jak narkotyk. Ja byłam ćpunem uzależnionym od nich…. Przez te chwile, kiedy byliśmy razem. Doprowadzałeś mnie nimi do najwyższej rozkoszy.

Mówiłeś:
„Nikt nie będzie Cię tak kochać”.
„Nikt nie będzie się tak z Tobą kochać”.
„Nikt nie będzie tak głodnym Ciebie”.
I nie będzie wierzył, że to, co mają inni jest nudne. I że jeśli nie mielibyśmy tego, co mamy, to umarłabym w przeciętności.

Chciałam wierzyć, że potrzebowałeś mnie tak bardzo, ale nie mogłeś zatrzymać moich ciemnych stron i złych humorów. Rozczarowałam Cię. Mogłam być dla Ciebie lepsza. Mogłam się bardziej starać.

Kochanie się z Tobą było jedynym razem, kiedy widziałam Twoją słabość. Twoje oczy patrzyły na mnie szczerze, kiedy się pojawiłeś. Rozkoszowałam się chwilami prawdziwej intymności między nami.

To był jedyny raz, kiedy byłeś naprawdę szczery, choć szybko zamykałeś oczy. Nawet wtedy, gdy prosiłam, abyś na mnie patrzył.

Kochany mój, ja już nie potrzebuję tej heroiny, którą mi dostarczałeś swoją obecnością. Sobą.

Nie chcę już dłużej pływać w Twej zimnej, ciemnej rzece
Nie chcę już dłużej być karmiona Twoimi obietnicami bez pokrycia.

Znienawidzisz mnie, kiedy to powiem.

Próbujesz mnie odzyskać.
Stosujesz wszystkie swoje stare sztuczki.
Twoje utalentowane ręce wędrowały po moim ciele po raz ostatni.

Nie potrzebuję już Twojej pasji. Zaprzestałam wydobywania skarbów z dna Twojej duszy. Są położone zbyt głęboko dla narzędzi, które wiem, jak używać.

Spotkałam kogoś nowego.
Znalazłam miłość w miejscu, w którym się nie spodziewałam.

Kogoś uroczego, miłego i inteligentnego. Moja pasja to miłość, której nie można pokonać. Jestem w stanie powiedzieć teraz do następnego faceta, który chce mnie: "Kochaj mnie lub odejdź, ale nie traktuj mnie jak śmiecia". Mój nowy facet nauczył mnie tego. W nim spotkałam mojego najlepszego przyjaciela. Spotkałam moją nową miłość na najwyższej półce Twojego szaleństwa. W czasie, kiedy nie chciałeś odkrywać ze mną skarbów ukrytych na drodze naszego życia. Spotkałam moją drugą połówkę – prawie za późno, ale na szczęście w idealnym czasie.

Wyglądasz na zdziwionego. Nie zrozumiałeś. Dzięki niemu odkryłam siebie.

SKAL

Lubisz ten materiał? Podziel się nim ze znajomymi:

Podobne artykuły

Odwiedź nas na Facebooku